poniedziałek, 18 marca 2013
Tour de Normandie prolog
Faworytem do prologu na pewno nie byłem ale 33sec stracone na 3.4km to trochę dużo, niestety przyszło mi startować w deszczu, a że prolog był techniczny to na każdym zakręcie traciłem po kilka sekund. Dla pocieszenia nasz zawodnik Alexis Gougeard skończył 2gi i przegrał tylko o 1sec, szkoda niewiele brakowało a byłoby maillot jaune ;)
niedziela, 17 marca 2013
Tour de Normandie 2013
Ostatni weekend był bardziej niż udany, z Michałem i Alexim roznieśliśmy naszych rywali na "Louison Bobet" i zajeliśmy pierwsze 3 miejsca ;) Niedziela to Circuit du Morbhian i kolejne zwycięstwo Michała, ja skończyłem 6ty. Ten tydzień był trochę spokojniejszy jeśli chodzi o trening ze względu na śnieg, mieliśmy zaspy na 2 metry ;) Jutro zaczynamy Tour de Normandie prologiem 3.4km. Na cały tydzień zapowiadają opady deszczu więc muszę pamiętać spakować pelerynkę i kilka par ochraniaczy na deszcz. Jak co roku w klubie robią małą presję, jakby się udało skończyć jakiś etap na podium to będzie dobrze, zobaczymy ;)
| podwójne zwycięstwo ;) Crédit Photos : Pauline Baumer et Dominique |
wtorek, 5 marca 2013
Puchar Francji Vienne Classic
Za mną 3 klasyki, St Hilaire, Route Bretonne i pierwszy Puchar Francji 2giej dywizji Vienne Classic. Saint Hilaire nie ukończyłem bo na 20 km do mety miałem kolizje z samochodem, którego kierowca nie zauważył, że właśnie odbywa się wyścig kolarski, na szczęście obyło się bez kontuzji, wyścig na pewno ukończyłbym w top 10. Miałem też kilka spięć z rywalami z ekipy VC Rouen, którzy wpadli na pomysł, że najlepszym sposobem na wyeliminowanie mnie z gry będzie wrzucenie mnie do rowu ;) Po mecie doszło prawie do walki MMA z jednym z trzepaków z Rouen ale niestety nas rozdzielili ;) Route Bretonne przespaliśmy 25 osobowy odjazd i jak doszliśmy czołówkę na 10 km do mety to byłem już kaput. Na Vienne Classic byliśmy chyba najmocniejszą ekipą ale zabrakło wiatru i hopek żeby zrobić większą selekcje. Michała doszli na 6 km do mety, a ja na gumie zafiniszowałem 13ty. Generalnie jesteśmy 5ci i mamy już 70 punktów starty ale wszystko jest jeszcze do odrobienia. W ten weekend dwa klasyki w Bretani, Louison Bobet i Circuit du Morbhian.
wtorek, 19 lutego 2013
plaże podsumowanie
Plaże Vendee generalnie na drugim miejscu, do pierwszego trochę zabrakło bo dwa ostatnie etapy były już typowo dla sprinterów, a ze mnie niezły diesel ;) ale i tak jestem zadowolony, brałbym taki wynik przed sezonem w ciemno. W ten weekend czekaja mnie dwa klasyki, St Hilaire (rozpoczęcie sezonu w normandi) oraz Route de Bretonne. Na dole dwa filmik z 1szego i 4tego etapu ;)
![]() |
| końcowe podium ;) |
środa, 13 lutego 2013
pierwsza wygrana ;)
![]() |
| mogę czuć się jak prawdziwy sprinter ;) fot.Freddy Guérin - www.photos-finish.com |
czwartek, 7 lutego 2013
Circuit des Plages Vendéennes 2013
Szybki wpis bo jutro rano zbiórka w klubie a ja jeszcze niespakowany. W sobotę w końcu zaczynam ściganie, klasycznie już na Vendee, przede mną 6 wyścigów które z reguły rozstrzygają się na rantach ;) jak będzie noga to będę walczył a jak nie to i tak będę walczył, wyniki można śledzić na www.directvelo.com, więcej po powrocie bo teraz będę odcięty od świata.
| Nasza drużyna, ten pan w środku to były champion Thierry Marie, fot. Patrice Meunier |
środa, 14 listopada 2012
sezon zimowy
Treningi wznowione, na razie skupiam się na ogólnorozwojówce ale nie zapominam o rowerze. W tygodniu znajdzie się czas na siłownię, squasha, basen, łyżwy, szosę i górala a nowością jest u mnie ścianka wspinaczkowa. Myślałem, że to będzie taka łatwizna wspiąć się po 11 metrowej ścianie a tu czasami tak ręce piekły, że odpadałem, na szczęście miałem asekurację w postaci byłego medalisty Mistrzostw Polski młodzików w wyścigu punktowym. Miałem również okazję sprawdzić się jako biegacz, wystartowałem w biegach organizowanych przez moją Ciocię, byłą sporstmenkę i olimpijkę. Impreza miała miejsce w Niemczech w miejscowości Remscheid gdzie urodził się pan Roentgen ten od promieni ;) Do wyboru był ultramaraton czyli jakieś 60km, maraton, 20km, 10km, 5km i 2,5km. Z obawy o kontuzje wybrałem opcje 5km i po zaciętej walce z samym sobą skończyłem na 6tej pozycji a 2giej w mojej kategori wiekowej. Impreza udana a organizacja bardzo profesjonalna więc na pewno wrócę i kto wie może kiedyś zaliczę maraton ;) W przyszłym tygodniu jadę zwiedzać Londyn oraz miasto Robin Hooda czyli Nottingham, więc tydzień bez roweru trzeba będzie znaleźć inne zajęcia.
![]() |
| 5km dałem radę ;) |
![]() |
| pamiątkowe zdjęcie z piwem, w tym przypadku bezalkoholowym |
![]() |
| na mecie piwo, oczywiście to bezalkoholwe |
| dyplom na pamiątke, kolejne pudło w tym sezonie, ciągle bez zwycięstw |
| moja ulubiona trasa nad Wisłą |
| czasami zdarzają się i takie przeszkody ale Piotrek sobie poradził |
| mój instruktor od wspinaczki, kiedyś bardzo dobry sprinter |
| kiedyś oglądalem K2 więc wiem jak to się robi |
| moja odpicowana zimówka |
niedziela, 7 października 2012
roztrenowanie ;)
![]() |
| taki sprzęcior na przyszły rok, niestety bez elektronicznego Dura-Acea |
![]() | |
| w nowym sezonie bracia Oleżnik będą znowu w natarciu, bójta się ;) |
![]() |
| Piotrek rozstawia po korcie Michała |
czwartek, 27 września 2012
końcówka sezonu
W skali od 1 do 10 moja forma w chwili obecnej to Zero. Na ostatnich wyścigach uczę się na pamięć numerów rejestracyjnych oraz kolejności samochodów w kolumnie. Mam jeszcze kilka wyścigów w programie ale już chyba w tym roku nie odnajdę formy, c'est la vie ;) W przyszłym roku wracamy z Michałem do USSAPB ( w skrócie St Aus czyt. santos) bo niestety rozpada nam się ekipa. Sponsorzy podpisali umowy na 2 lata ale walneli focha i tym sposobem wysłali 20 osób na bezrobocie. Rozpaczać z Michałem nie będziemy, jeszcze pokażemy na co nas stać ;)
![]() | |
| Drugi od lewej Tomek lat 27 ostatni w generalnej, ten obok w koszulce z herbatnikami Davide lat 41 pierwszy w generalce |
![]() |
| no co, zaginam się bo widzę jeszcze kolumnę przede mną, niestety tym razem nie doszedłem peletonu |
![]() |
| dwaj myśliciele |
Subskrybuj:
Posty (Atom)










